TWÓJ KOSZYK

Koszyk jest pusty
ksiazka tytuł: Rozkład jazdy autor: Tomasik Wojciech
DOSTAWA WYŁĄCZNIE NA TERYTORIUM POLSKI

FORMY I KOSZTY DOSTAWY
  • 0,00 zł
  • 0,00 zł
  • 9,50 zł
  • 12,50 zł
  • 0,00 zł
  • 9,90 zł
  • 11,00 zł
  • 0,00 zł
  • 6,90
  • 9,90

Rozkład jazdy

Nowość
Wersja papierowa
Wydawnictwo: Instytut Badań Literackich PAN
ISBN: 978-83-658-3268-9
Format: 20.3x14.3
Liczba stron: 243
Oprawa: Miękka ze skrzydełkami
Wydanie: 2018 r.
Język: polski

Dostępność: dostępny
35,00 zł 31,50 zł

Dziewiętnastego lutego 1838 roku zaczęta się w Polsce epoka nowoczesności. Celowo użyłem tutaj konstrukcji, którą niektórzy z Czytelników pamiętać mogą z głośnego telewizyjnego wystąpienia Joanny Szczepkowskiej. Komunizm, jak wiadomo, nie skonał nagle, nie skończył się w wyborczych urnach, po pamiętnym czerwcu 1989 roku długo jeszcze (i nie bez zahamowań) dokonywał się w Polsce proces dekomunizacji, dla przedstawicieli niektórych ugrupowań politycznych trwa on zresztą nadal i trwać będzie czas jakiś, domagając się stale nowych i coraz silniejszych wzbudzeń. Nowoczesność także nie objęła rządów w Polsce natychmiast. Ale istnieje jakaś głęboka społeczna potrzeba, na którą odpowiedzią jest wykreślanie granic tam, gdzie nie ma o co ich oprzeć, i datowanie zjawisk procesualnych. Wydaje się, iż potrzeba taka nasila się właśnie dziś, w czasie, gdy stąpamy po niepewnym gruncie, gdy wokół nas wszystko staje się coraz bardziej rozmyte, a o współczesnym stanie nowoczesności mówimy zwykle z użyciem przymiotnika „płynna”. Czwartego czerwca 1989 roku komunizm, co oczywiste, nie skończył się definitywnie, stało się jednak tego dnia coś, co - jak dziś wyraźnie widzimy - było tego końca ważnym początkiem, swoistą iskrą, od której zapalony został lont.
Co więc takiego stało się 19 lutego 1838 roku?

 

Newsletter

Newsletter
Zapisz Wypisz

Płatności

Kanały płatności

Sklep Internetowy Zinamon.pl akceptuje płatności:

  • płatność elektroniczna eCard (karta płatnicza, ePrzelew)
  • za pobraniem - przy odbiorze przesyłki należność pobiera listonosz lub kurier